Winne Wtorki #4

vespral_reserva_gran_reservaTym razem nie będzie standardowo, bo na stół wjechały dwa wina na Winne Wtorki. Postraszę już na wstępie – oba wina z Lidla. To mój pierwszy raz z winami z tego dyskontu. Wybraliśmy Stary Świat – Hiszpania, DO Terra Alta. Nazwa win to Vespral, jedno Reserva2006, drugie Gran Reserva – 2005, pierwsze 13,99 PLN, drugie 14,99 PLN. Oba 13% alkoholu. Różnią się tym, że Reserva to kupaż szczepu Tempranillo i Granacha, natomiast Gran Reserva to Temparnillo połączone z Cabernet Sauvignon. Coś tam nawet ktoś na kontretykiecie napisał, że niby miały kontakt z dębem (wolę nie domyślać się nawet z jaką formą dębu…).

Jak sobie myślę to tych winach to nie chce mi się pisać o nich wcale. Podszedłem do sprawy bardzo skrótowo.
Pierwsze wino to malinowa-porzeczkowa landrynka. W ustach nie ma nic, brak jakiejkolwiek budowy czy struktury – sok porzeczkowy na spirytusie. Tu uświadczysz głównie kwasowość, garbników brak. Nie ma chyba jedzenia, które by nie zjadło tego wina. Jeśli potrzebujesz wina do gotowania, to polecam jako dobra relacja ceny do jakości.
Teraz Gran Reserva. Usta bardziej treściwe, bo w ogóle jakieś taniny nie zostały w 100% wyprane z tego wina. Nos jest bardzo ciekawy, dla mnie to apteka lat sześćdziesiątych, ale taka, do której wchodzi się przez zakład przetwórstwa plastiku (istnieje coś takiego?!?). Szwagier, z którym testowałem wina mówi, że jemu do głowy przychodzi jeden aromat – zgniłe jajka. Na końcu języka mam – „Polecam. Żanet Kaleta”:]

Sami widzicie – chodzenie do Lidla po wino nie koniecznie jest najlepszym pomysłem.

PS. Jeśli pijacie taką hiszpanię i potem mówicie, że nie przepadacie za winami hiszpańskimi to jesteście w błędzie, bo taka hiszpania nie jest.

Oto i głosy pozostałych kolegów i koleżanek spod znaku WW:)
Uncle Matt
Kontretykieta
Winne Przygody
Nasze wina
Sstarwines
Do trzech dych
Jongleur
Czerwone czy białe
Białe nad czerwonym