Samospowiedź

akcesoriadowinaTak. Ten tekst jest potrzebny. Właściwie to powinienem był napisać go dużo wcześniej, by uniknąć niepotrzebnych nieporozumień. Na szczęście takowych jeszcze nie ma, tak więc w imię dobrych praktyk profilaktyki popełniam tego posta.

Nie chodzi tu o wywiad-rzekę z samym sobą. Po pierwsze dlatego, że nie mam takich potrzeb ekshibicjonistycznych, po drugie, to raczej nie rzeka, ale kropla wody spadająca z niedokręconego kranu, wszak nie będzie to długo trwało, co widać gołym okiem;)

Chciałbym ogłosić wszem i wobec, że jestem właścicielem sklepu internetowego AkcesoriaDoWina.pl. Jak widać na tej stronie nie ma reklam prowadzących do sklepu, nie ma i nie będzie. Na tzw. „zachodzie” to normalka, w Polsce pewnie, by mnie zjedzono, a że staram się dbać o moją kondycję psychiczną, postanowiłem nie fundować sobie niepotrzebnych emocji. Dotychczas, w tekście wrzuciłem link do sklepu tylko raz, pisząc o notesach do wina. Obiecuję, że następnym razem powiadomię od razu, że link prowadzi do mojego MEGA biznesu, dzięki któremu głównie leżę na Kajmanach i piszę sobie te wszystkie teksty wyluzowany, z porządnym Pomerolem w kieliszku.

Jeśli ktoś ma z tym problem (no przecież wiem, że się znajdzie nie jeden) zapraszam do komentowania poniżej.

Dziękuję za uwagę.

 
  • salmon

    Ja nie widzę problemu żebyś linkował do swojego sklepu. Ba,
    uważam to za dziwne, że tak nie robisz:) Krytykantami osobiście bym
    się nie przejmował, każdemu nie dogodzisz. W ogóle, przez to, że
    nie było tu tego linka to do dzisiaj nie wiedziałem, że taki fajny
    sklep istnieje :D Ps. dzięki za super serwis

  • Gabriel

    No…. to następnego konkursu nie odpuszczę, jeżeli ufundujesz nagrody ze swojego sklepowego asortymentu. :P

  • fajnie, że nie widzicie problemu w tym, że „reklamuję” swój sklep. widziałem w naszym polskim internecie takie zadymy i krzykactwo, że dla czystego sumienia wolałem napisać, co napisałem…

    @gabriel – w sumie to dobrze, że mi przypomniałeś. konkurs to fajny pomysł, muszę się tylko zastanowić nad tematem. no chyba, że macie jakieś sugestie;)

  • Konkurs portugalski. Jest na czasie :). Sklep? Nie widzę
    problemu, po uprzedniej informacji oczywiście.
    PZDR
    wein-r

  • Gabriel

    „Konkurs portugalski.”

    I wtedy naturalną nagrodą – akcesorium winiarskim, byłby taki przyrząd do otwierania starego porto, którego jeszcze nie masz, niestety, w ofercie: :)

  • @wein-r: to dobry pomysł. portugalia to super strzał. ponieważ wybieram się tam ponownie w poniedziałek, to postaram się zorganizować kilka giftów-nagród i będzie konkurs;)

    @gabriel: hahaha;) taki sprzęt do otwierania starego porto to byłoby coś! obawiam się, że tego w ofercie nie ma żaden sklep, no może poza jakimś kowalem on-line :]

  • Dopiero teraz zauważyłem ten post. Ja zupełnie nie rozumiem bezpośredniego linkowania do Twojego sklepu, przecież to chyba naturalne jest, prawda?

    • tak, to jest naturalne. ale w Polsce też naturalne jest robienie zadymy z niczego, bo „ktoś chce zarobić”.

      do tego jeszcze trzeba dołożyć kwestię wiarygodności. nie każdy może być zadowolony do tego, że linkuję do siebie, bo to stronnicze, powinienem pewnie robić za małe „ceneo” i dawać alternatywy porównując oferty dostępne na rynku. tyle tylko, że na rynku za bardzo nic nie ma:)

      i na koniec. co by było gdyby tak Magazyn Wino miał swój import win lub akcesoriów i pisałby o swoim asortymencie w artykułach promując je w ten sposób. łatwo mogę sobie wybrazić jaka wrzawa by powstała, że tracą wiarygodność, że kryptoreklama, że nieobiektywnie i w ogóle, że głupki (tak delikatnie rzecz ujmując). swoje doświadczenie wyciągnąłem z forum gazetki wyborczej, kilka razy widziałem tam wymiany zdań, które niewiele miały wspólnego z merytoryczną rozmową na poziomie…

  • rurale

    Niezły blog. Będę czytał.

    Jednak takiego podejścia do kwestii etyki naprawdę nie rozumiem. Czy czytaliście kiedyś tekst Pawła Lisickiego z Rzepy, sławiącego bezkrytycznie temperówki z logo tej gazety, sprzedawane w kiosku obok portierni? Albo Adama Michnika, który pisze tekst na pierwszej stronie o zaletach ołówków, które można kupić w e-sklepie GW? Albo ktoś jest dziennikarzem albo nie. To bardzo proste. Nie chce dalej pisać o głupkach, kryptoreklamie, braku wiarygodności etc. To nie tak. To jest dość oczywisty standard etyczny, tyle że coraz częściej łamany. Nie tylko zresztą w Polsce.

    I jeszcze jedno. Czy naprawdę będziecie wierzyć pismu o winie, które samo sprowadza wino i samo je ocenia? Czytaliście kiedyś taki magazyn? Od czasu do czasu mam w ręku Wine Spectator czy Decantera. Można wiele tym tytułom zarzucić. Ale z takimi praktykami, przynajmniej do tej pory, się nie spotkałem.

    pozdrawiam

    PS. Nie chciałem nikogo obrazić, sprawić przykrość, czy personalnie atakować. Chcę tylko żebyśmy zastanowili się nad tym. Chętnie Maciej będę czytał tego bloga. Ale jak napiszesz choćby słowo o akcesoriach winiarskich, które sprzedajesz w swoim e-sklepie, to nie uwierzę w ani jedno słowo:)

    • @rurale – dzięki za miłe słowa:]
      odnośnie sklepu, to nie zamierzam linkować do niego wychwalając ponad niebiosa i mówiąc, że tylko tam jest najlepiej itp. tego nie zrobię nigdy, bo to w rzeczy samej niewiele ma wspólnego z wiarygodnością. mogę natomiast linkować do jakiegoś produktu, gdy akurat w kontekstowo może się pojawić. z pewnością nic na siłę i bez chamskiego reklamiastwa.
      myślę, że nikt tutaj nie pomyślał sobie, że chcesz kogoś zaatakować, zatem pełny luz!;)
      jeśli chodzi o dom wina, to jest bardzo dobrze to podsumowałeś. na szczęście mój blog jest o winie, a nie o akcesoriach do wina, zatem mam nadzieję, że wiarygodności nie stracę :D

      • @rurale – coś jeszcze chcę dodać, bo mi się zapomniało.
        chodzi o intencje. działanie w taki sposób, że mówię, że sam używam, produkt jest dobry, na tyle dobry by zainwestować w niego pieniądze, zaimportować i sprzedawać więc doradzam używanie. nie masz ochoty? znajdziesz lepszy i tańszy. nie ma problemu, nic na siłę.

        nigdy w życiu nie pozwolę sobie, by z viniculture.pl zrobić platformę do komunikacji produktów własnego sklepu.

        i na koniec. dobrze się stało, żem napisał, co napisałem, bo jak widać opinie w tej kwestii są podzielone…

  • rurale

    Zapędziłem się. Są jeszcze pisma typu custom publishing. Taki magazyn ma na przykład importer Dom Wina. Fajnie zresztą wydawany. Tylko błagam. Nie nazywajmy tego dziennikarstwem.

  • @rurale – poza tym, już niedługo koniec ze sklepem.

  • Ulja

    Prawdę mówiąc gdybyś nie zamieścił tu linka do swojego sklepu pisząc o notesach do wina to nigdy bym go nie dostała w prezencie (podesłałam link z tym artykułem :) )

    Szkoda,że koniec ze sklepem. Może dlatego nie dostaję odpowiedzi z niego :(

    • Czyli reklama działa, choć tym razem to była kryptoreklama. Przepraszam, nie miałem złych intencji, nie chciałem też uprawiać jakiegoś taniego reklamiarstwa. Dlatego chwilę później wrzuciłem ten post.

      Mam nadzieję, że notes sprawuje się dobrze. Też żałuję, że koniec się zbliża, ale lajf is brutal. Myślę, że Polski rynek jest jeszcze nie gotowy na takie gadżety (albo po prostu zbyt mały).