Nie tylko Toskania, przyszedł czas na Friuli

Włoski potentat, znany na całym świecie ze swoich win Toskańskich postanowił zainwestować poza dobrze mu znanymi terenami. Marchesi de’ Frescobaldi zakupił wszystkie udziały w winnicy Conti Attems w regionie Friuli Collio.

Dla „wtajemniczonych” wiadomo, że to kraina win białych. Osobiście jestem bardzo ciekawy co wyniknie z tej inwestycji. Mam nadzieję, że ten producent podwyższy poprzeczkę jakościową i pozostali produceni pójdą tym tropem.

Już dziś polecam Wam próbowanie win z Friuli, jako ciekawa alternatywa dla dobrze znanych i na codzień pijanych flaszek.

Więcej informacji na WineSpectator.com

[UPDATE]

Dobrze wiedzieć, że „Ktoś” czuwa. Dostałem właśnie mail wyjaśniający dokładniej historię skrótowo opisaną przeze mnie. Gwoli ścisłości – ostatnia notka WS mówi, że rodzina Frescobaldich wykupiła ostatnie 30% udziałów, stając się w 100% właścicielem Frulijskiej posiadłości.
Ich wina były już polewane nawet do kieliszków Polskich degustatorów i ponoć, wcale nie wycisnęły maksymalnej jakości z potencjału regionu – są lepsi.

Więcej grzechów nie pamiętam.

 
  • Tak na marginesie to poprzeczka jakosciowa we Friulii jest podniesiona bardzo wysoko, przynajmniej jesli chodzi o biale wina, i moim skromnym zdaniem Frescobaldi nic tu nowego nie wniosa poza rozszerzeniem swojej gamy win, no i moze odbudowaniem przyblaklej slawy (i jakosci) historycznego producenta Conte Attems. Moga jednak pomoc w budowaniu wizerunku tego znakomitego regionu winarskiego, ktory potrzebuje nie tyle inwestycji w podniesienie jakosci swych produktow, co spektakularnych akcji promocyjnych, w czym bez watpienia moze byc pomocny toskanski potentat.

    • Kasiu,

      Tak. Rodzina Frescobaldich może się przysłużyć w budowaniu wizerunku kategorii (marketingowo rzecz ujmując).

      Osobiście miałem okazję próbować mnóstwa win z tego regionu i wiem że ich wysoka jakość niejednokrotnie mnie pozytywnie zaskakiwała. Teraz spójrzmy prawdzie w oczy – który z włoskich regionów winiarskich stoi w świadomości przeciętnego konsumenta jako przedstawiciel produkcji najlepszych win białych? Obawiam się, że nie ma takiego. Pamiętajmy, że mówię o masowym konsumencie. A w Polsce? Cóż… U nas głownie przeciętnej jakości, tanie butelki reprezentujące ten region. A jak się trafi coś lepszego, to jest nieracjonalnie drogie.

      Tak widzę rzeczywistość ja;)