Koniec. Wygląda na to, że to koniec na serio.

Kilka miesięcy temu Gary Vaynerchuck ogłosił, że kończy swoją działalność w ramach Wine Library TV. Koniec WLTV nie było tragedią dla wielbicieli Garego, ponieważ od razu zapoznał wszystkich z nową inicjatywą – Daily Grape. Idea stojąca za DG bardzo mi się podobała, tym bardziej, że wraz z nią Vaynerchuck wprowadził w życie zasady, o których mówił zawsze w swoich książkach – świat się zmienia, zmienia się też sposób komunikacji z konsumentami, zmieniają się kanały (btw. polecam książkę jego autorstwa „The Thank You Economy”). Istotnym kanałem (poza Social Media) jest rozwój kategorii smartfonów. Dlatego właśnie DG bardzo mi się spodobało – już na wstępie powstała aplikacja na urządzenia mobilne – po założeniu konta, można oglądać kolejne odcinki Daily Grape, komentować je oraz dodawać do ulubionych omawiane wina. Wszystko wyglądało na to, że Gary się zadomowił tworząc swój idealny świat. A jednak…

Najwyraźniej apetyt rośnie w miarę jedzenia. Minęło kilka miesięcy i wczoraj dowiedzieliśmy się, że jesteśmy świadkami końca Daily Grape. „Yes, I love wine, love Daily Grape, but you need to remember – first of all I’m entrepreneur.”. Pewnie wkrótce poznamy Garego z nowego biznesu. Potencjał facet ma. Znajdźcie mi drugiego takiego, który pod swoim postem na 882 komentarze!!!

Ja płakał nie będę, bo Gary dla mnie to przede wszystkim właśnie przedsiębiorca, mniej specjalista od wina. Oby mu się udało, bo facet szybciej własne zęby zje zanim się podda. Zainteresowanym polecam obejrzenie krótkiego video – odejść trzeba umieć z klasą, trzeba też ją mieć, by umieć podziękować wszystkim za spędzony wspólnie czas.

 
  • Szkoda, kiedyś wine library tv z przyjemnością oglądałem i sentyment pozostał. Podziwiam przede wszystkim jego konsekwencję z którą nagrywał kolejne posty przez ponad 5 lat. Zawodowiec.

    • Zawodowiec bez dwóch zdań, posiada główną cechę wyjadaczy = jest zabójczo konsekwentny! Aż pozazdrościć.

      Z jednej strony wcale mi nie szkoda. Jeśli chodzi o autorytet winiarski, to Gary nie prezentował się w moich oczach zbyt wysoko. Jego wiedza i to co opowiadał pozostawiała wiele do życzenia. Był „entertaining” ale ja nie mam takich potrzeb, więc nie byłem w jego grupie docelowej;)
      Z drugiej natomiast strony są dwie inne ważne rzeczy:
      – zrobił ogromną robotę dla popularyzacji wina. za to wielki plus!
      – branża winiarska (producenci, organizacje, magazyny, itd.) są w głębokiej du**e jeśli chodzi o wykorzystanie potencjału internetu (video blogi, w ogóle blogi, social media, jakość ich stron www). żałuję, że Gary odchodzi, bo moim zdaniem mógłby jeszcze wiele dobrego zrobić dla budowania tej branży, pobudzania świadomości, wskazywania trendów i podkreślania rzeczy ważnych. to wielkie wyzwanie dzisiejszego świata dla tej branży. mam nadzieję, że szybciej niż później Gary znajdzie swojego naśladowce, który „da radę” ;)
  • Pingback: SuperProdukcjaUSA | Viniculture.pl - Winna Strona Życia()